''Nie wszystko mija z czasem'' Zawsze to samo słyszałam. Mojego elementu westchnień już nie ma.
Czy powróci? Stoję teraz przy skarpie, a pod moimi nogami znajduje się nicość.
Me granatowe włosy, wiatr pieści rozrzucając gdzie popadnie. Już nie myślę.
Co ze mną będzie?
Naruto-kun .... Nie wiesz jakim uczuciem cię darzę... ''Kocham Cię'' te słowa tak ranią.
Już nie chcę tego cierpienia. Tylko jeden krok dzieli mnie od śmierci, zapomnienia.
Tylko jeden krok... Podnoszę nogę...Spadam... Czując oplatające się ciepło wokół mnie.
To pewnie śmierć darzy mnie spokojem. To już koniec. Żegnajcie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wracając z teningu. Ten widok. Piękna dziewczyna. Jej rozwiane granatowe włosy.
Czyżby to była Hinata?
Wpatrując się jakiś czas, w jej zamyśloną twarz, dopiero wtedy
dostrzegłem co mogła, a co chciała zrobić. Tylko jedno przyszło do głowy.
Samobójstwo.
Pozostawiając bez opieki mój bagaż skoczyłem z pomocą.
Oplotłem ręce wokół talii Hinaty, była spokojna nie wyrywała się.
Straciła przytomność.
Stając delikatnie na trawiastym podłożu,
ułożyłem nieprzytomną białooką na ziemię.
Nie śmiąc jej budzić powiedziałem tylko poirytowany.
-Hinata... oszalałaś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz